Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych postach, podaj swój adres e-mail:

piątek, 25 stycznia 2013

Kabaret Limo, Aaron Eckhart, Janusz Gajos

Nie smarkam, nie trzęsę się z zimna, nie jestem zachwycona jedną z nowych piosenek Bon Jovi, nie powinnam się uczyć do egzaminów, nie napiłabym się gorącej herbaty, nie zjadłabym czegoś świeżego i bardzo owocowego i wcale nie jestem sarkastyczna.
Witam wszystkich bardzo, bardzo. U mnie jak zwykle o tej porze roku dwadzieścia stopni na minusie, a szok termiczny robi swoje. Idę zaraz pod zimny prysznic, coby się bardziej zahartować. No i zimne prysznice są takie fajne. <3

Wysłałam: 21.12.2012r. LOR, SASE
Czekałam ok. 17 dni, dostałam pocztówkę podpisaną przez wszystkich członków kabaretu.
Adres:
Agencja Artystyczna Antrakt
Osowiec
ul. Kalinowa 2b
96-321 Żabia Wola

Okej, wstawię teraz coś totalnie ogranego i oklepanego, ale cały czas uwielbiam ten skecz. Serio.


PS Wiecie, że Pani Smaruj-Rogala istnieje naprawdę? ;)


Wysłałam: 7.05.2012r. LOR, SAE, zdjęcie
Czekałam osiem miesięcy, dostałam swoje zdjęcie niepodpisane + duże (prawie A4), podpisane zdjęcie od Aarona.
Adres: 
c/o Hirsch Wallerstein Hayum Matlof Fishman Llp
10100 Santa Monica Boulevard
Suite 1700
Los Angeles, CA 90067
USA

Uwielbiam go. Wiem, że nadużywam tego zwrotu, ale jestem zauroczona każdą z odgrywanych przez niego postaci. Nim. Straciłam już wszelkie nadzieje na uzyskanie tego podpisu, a tu proszę. Chyba wróciły moje nadnaturalne zdolności przywoływania autografów, bo myślałam sobie ostatnio o pewnych dwóch osobach (Aaron był jedną z nich), a po powrocie do domu znalazłam ich podpisy w swoim biurku... ;)

Wysłałam: 21.12.2012r. LOR, SASE, 2 zdjęcia
Czekałam miesiąc.
Adres: 
Teatr Narodowy
Plac Teatralny 3
00-077 Warszawa

Pierwszy "dopłacony" podpis w tym roku... Zastanawiam się, czy te wysłane podpisy ileś czasu wstecz jeszcze do mnie wrócą, czy może utkną gdzieś we wszechświecie z racji głupich pięciu groszy - a raczej ich braku - na znaczku.
Deszcze niespokojne potargały sad. To tak a'propos autografu.
Dobra, nie zwracajcie uwagi na to, co piszę. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz spałam.

Pozdrawiam
M.J.

14 komentarzy:

  1. gratuluję fajnych autografów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne! Gajosa mam, czekalem tydzien

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję ! :D
    świetne zdobycze !
    pozdrawiam :)
    zapraszam do siebie ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo gratuluję wspaniałych podpisów :)
    www.autografymagoli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne autografy :) do Gajosa też chyba kiedys napiszę, lubię go więc lepiej na zdjeciu niż na kartce mieć podpis ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty, faktycznie... Jeśli moje wymarzone, cenne podpisy nie dotrą do mnie tylko przez jakieś głupie 5 groszy to wszystkim na poczcie odgryzę rękę. Ktoś się dołącza? ;>

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluje Janusza Gajosa ;D Czy to ostatnie zdjęcie to nie z Zemsty? Do Zemsty w mojej miejscowości były kręcone zdjęcia ale miałem 2 latka więc grafu nie wziąłem ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie utkną we wszechświecie zostanie dla ciebie awizo do odebrania z poczty listu i prośba o dopłatę 0,05 groszy? To chore, tak wiem..ale może tak będzie?

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję ! Świetne zdobycze, szczególnie pan Gajos ;) U mnie NN, zapraszam
    adam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe ile listów już do mnie nie doszło z powodu tych 5 groszy!

    .. mam doła i liczę, ze mnie jakoś pocieszysz ... łuchu!

    A wiec, widzę, że sie spóźniłem. Szczerze gratuluję.

    Przychodzi baba do lekarza lekarz też baba.

    ~Dejw

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak się witają głuchoniemi?
    Czołem ...!

    Przepraszam, ze mną jest źle ...

    OdpowiedzUsuń
  12. A nie .. chyba nie miało być głuchoniemi, tylko ślepi ...

    Ojej ...

    OdpowiedzUsuń
  13. Nabijam Ci liczbę komentarzy!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratulacje! ciekawe czy przez te grosze takze nie dostarczaja mi listow...

    OdpowiedzUsuń