Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych postach, podaj swój adres e-mail:

czwartek, 26 marca 2015

Nicole Scherzinger, Amanda Bynes

Wiecie, nie jestem w nastroju, by silić się na głupie żarty, więc dziś nie będzie dla mnie typowo. Tyle na ten temat, bo nie chce mi się o tym pisać, gadać, myśleć.
Milczałam, bo się wyprowadziłam z domu (znowu), zapomniałam zabrać skanów autografów (znowu) i zostawiłam swoją skrzynkę na listy (znowu, ale i tak nie powiem, żeby po miesiącu pękała w szwach).


Wysłałam: 3.12.2014r. LOR, SASE, 2 fotografie
Czekałam 2 i pół miesiąca
Adres: via 'Cats', Londyn

Dopóki śpiewała w tym girlsbandzie (na które moda przebrzmiała tysiąc lat temu, ale co poradzisz) nie zdawałam sobie sprawy z tego, że w sumie jest utalentowana. I chociaż jej gatunek niezupełnie jest moim, to doceniam i pochwalam. Aby z głową i sensem, co chyba jeszcze ważniejsze. A co wyglądu to się nie wypowiem, z czystej zazdrości. Albo dobra: ma niesamowity kształt ust.


Wysłałam: ok. 12.12.2014r. LOR, SASE, 2 fotografie
Czekałam 2 i pół miesiąca
Adres: Chickiii Productions, Inc. (Fanmail.biz)

Jejku, kiedy byłam raczkującą nastolatką (no, miałam jakieś dwanaście) to filmy z nią należały do moich ulubionych (chociaż nie mogły konkurować z Titanicem, bo to był mój absolutny numer jeden, który mogłam oglądać dniem i nocą i do znudzenia patrzeć jak niegdyś-boski Leo tonie). No co poradzić, idealnie wstrzeliwały się w moje ówczesne gusta - współczesne bajki o kopciuszku i tym podobne. Do dziś gdy natrafiam na nie w bloku tzw. niedzielnego kina familijnego to zatrzymuję się na chwilę z, powiedzmy, sentymentem. Kiedyś oglądałam What a Girl Wants dla tego młodego chłopaka, dziś pewnie zrobiłabym to dla Colina Firtha. Ale X lat po tej fascynacji nie da się tego oglądać na trzeźwo na serio (powiedziała, włączając What a Girl Wants).



Idę za pamięci zabrać następne skany. Do usłyszenia.

Pozdrawiam
M.J.